Pokrowiec na fotel w aucie za ćwierć miliona? Brzmi jak fanaberia, dopóki nie zobaczysz, jak po roku wygląda skóra ekologiczna (a raczej jej imitacja) w Modelu Y. Problem nie leży w samym materiale, ale w sposobie jego barwienia i grubości warstwy ochronnej. Większość pokrowców, które sprawdzaliśmy, ma ścieralność na poziomie 30 000 cykli Martindale’a. To starczy na krzesło w biurze, ale nie na fotel kierowcy, gdzie wsiadasz i wysiadasz kilka razy dziennie. Szukajcie tych z wartością powyżej 100 000.
Montaż DIY? Da się, ale wymaga cierpliwości. Zwłaszcza te, które imitują oryginalną tapicerkę. Testowaliśmy kilka zestawów, gdzie niby wszystko pasowało, ale w rzeczywistości albo odstawało na szwach, albo materiał się marszczył. Dobrze dopasowany pokrowiec to nie tylko estetyka, ale i bezpieczeństwo. Niedokładne przyleganie w okolicy poduszek powietrznych bocznych to proszenie się o kłopoty. I jeszcze jedno: gęstość pianki. Te poniżej 25 kg/m³ to porażka na krótką metę. Szybko się ubiją i zamiast chronić fotel, same będą wyglądać gorzej niż fabryczne obicie po kilku latach.
Najczęstsze pytania o: Tesla Model Y
Niezależność redakcji MoodRoom.pl oznacza: żadnych opłaconych recenzji, żadnego ukrytego sponsoringu. Testy przeprowadzamy we własnym zakresie.