MoodRoom Journal

Technika Sgraffito

Sgraffito wygląda na efekt specjalistyczny, ale spokojnie – można to ogarnąć samemu. Widziałem ściany za 200 zł/m², gdzie efekt był gorszy niż przy robocie za 20 zł i odrobinie cierpliwości. Klucz to dobra zaprawa (przetestowaliśmy Atlas Cermit SN – trzyma się jak zły, nawet na trudnych podłożach) i nożyk z ostrzem trapezowym, ostry jak brzytwa. Tępe ostrze to poszarpane krawędzie i robota na marne.

I nie dajcie się nabrać na drogie „szkolenia” – podstawy można złapać z tutoriali na YT (polecam kanał „Renowator”, gość wie, co mówi). Potem tylko ćwiczenia. Proste wzory geometryczne na początek, potem można iść w bardziej skomplikowane motywy. Pamiętajcie – im więcej warstw, tym efekt głębszy, ale też trudniej o precyzję. Po trzech warstwach radzę zrobić sobie przerwę, inaczej oczy zaczną płatać figle.

Najczęstsze pytania o: Technika Sgraffito

W małej łazience wilgoć to standard. Atlas Cermit SN da radę, ale koniecznie zagruntuj ścianę preparatem hydroizolacyjnym. My użyliśmy Mapei Mapegum WPS – po dwóch latach testów zero problemów. I pamiętaj o dobrej wentylacji!
Po wyschnięciu i odpyleniu nałóż impregnat do kamienia naturalnego. Ożywi kolory i stworzy powłokę odporną na zabrudzenia. Sprawdziliśmy Sopro FDF 525 – daje radę nawet w kuchni przy zlewie. Tylko uwaga – zrób próbę na małym fragmencie, bo niektóre impregnaty mogą delikatnie zmienić odcień.
Teoretycznie tak, ale musisz się naprawdę postarać. Ściana musi być idealnie oczyszczona, odtłuszczona i zmatowiona papierem ściernym o gradacji 80. Potem porządny grunt – najlepiej dwa razy. Ale szczerze? Lepiej skuć starą farbę. Zaoszczędzisz sobie nerwów i poprawki.

🔬 Metodologia MoodRoom.pl

Niezależność redakcji MoodRoom.pl oznacza: żadnych opłaconych recenzji, żadnego ukrytego sponsoringu. Testy przeprowadzamy we własnym zakresie.