Sgraffito wygląda na efekt specjalistyczny, ale spokojnie – można to ogarnąć samemu. Widziałem ściany za 200 zł/m², gdzie efekt był gorszy niż przy robocie za 20 zł i odrobinie cierpliwości. Klucz to dobra zaprawa (przetestowaliśmy Atlas Cermit SN – trzyma się jak zły, nawet na trudnych podłożach) i nożyk z ostrzem trapezowym, ostry jak brzytwa. Tępe ostrze to poszarpane krawędzie i robota na marne.
I nie dajcie się nabrać na drogie „szkolenia” – podstawy można złapać z tutoriali na YT (polecam kanał „Renowator”, gość wie, co mówi). Potem tylko ćwiczenia. Proste wzory geometryczne na początek, potem można iść w bardziej skomplikowane motywy. Pamiętajcie – im więcej warstw, tym efekt głębszy, ale też trudniej o precyzję. Po trzech warstwach radzę zrobić sobie przerwę, inaczej oczy zaczną płatać figle.
Najczęstsze pytania o: Technika Sgraffito
Niezależność redakcji MoodRoom.pl oznacza: żadnych opłaconych recenzji, żadnego ukrytego sponsoringu. Testy przeprowadzamy we własnym zakresie.
