Czy da się przenieść klimat wysp Pacyfiku do bloku z lat 70-tych? Da się, ale bez romantyzowania. Autentyczny polinezyjski design to nie tylko wiklina i kwiaty. To przede wszystkim funkcjonalność i przemyślane wykorzystanie naturalnych materiałów. Zanim wpadniesz w szał zakupów bambusowych dekoracji, zastanów się, jak te materiały zniosą polskie ogrzewanie centralne i wilgoć w łazience. Bo to, co wygląda świetnie na zdjęciach z Bora-Bora, w warunkach podwarszawskich może skończyć jako siedlisko grzybów.
Szukaj mebli z drewna tekowego lub rattanu – są odporne na wilgoć i zmiany temperatur. Zwróć uwagę na tkaniny – naturalna bawełna z domieszką lnu (gramatura powyżej 250 g/m²) to dobry wybór na obicia. Unikaj sztucznych materiałów – szybko się nagrzewają i elektryzują, psując cały efekt naturalności. A jeśli planujesz hamak w salonie, sprawdź udźwig haków w suficie. Serio, lepiej to zrobić, zanim skończysz na podłodze.
Najczęstsze pytania o: Styl Polinezyjski
Teksty z tym tagiem pisane są przez specjalistów z praktycznym doświadczeniem — nie przez copywriterów przepisujących specyfikacje ze sklepów.


