Wybierając materiały do łazienki, większość patrzy na wzór, kolor, czasem na fakturę. A potem płacze, bo po roku fugi czarne od grzyba, a szafka spuchnięta jak po maratonie. Serio, rozumiem, płytki mają cieszyć oko, ale w pomieszczeniu, gdzie wilgotność regularnie przekracza 70%, to odporność na wilgoć jest królową balu. Zwróć uwagę na normy wchłaniania wody (nasiąkliwość), producenci często podają je drobnym drukiem. Im niższa, tym lepiej – dla płytek kamionkowych szukaj tych poniżej 3%.
I nie daj się nabrać na marketingowe hasła. „Do zastosowań wewnętrznych” to za mało. Sprawdź, czy dany materiał ma atesty higieniczne i czy jest przeznaczony do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności. Niby oczywiste, ale widziałem już parkiet w łazience w bloku z lat 70. Efekt? Koszmarny. No i pamiętaj – wentylacja! Nawet najlepsza odporność na wilgoć nie zastąpi sprawnego wyciągu.
Odpowiedź 1. Zależy, co rozumiesz przez „markę”. Jeśli mówimy o renomowanym producencie, który inwestuje w badania i rozwój, to tak. Różnica między tanią farbą „marketową”, a porządną farbą od Duluxa czy Beckersa (serii przeznaczonej do łazienek, oczywiście!) polega na zawartości żywic i dodatków antygrzybicznych. Tańsza farba po prostu szybciej zacznie się łuszczyć i pleśnieć. Patrz na klasę ścieralności – im wyższa (minimum 1), tym lepiej. Realnie, dopłata rzędu 30-50 zł na puszce (2,5l) to inwestycja, która zwróci się w braku remontu za rok.
Odpowiedź 2. Teoretycznie istnieją laminaty o podwyższonej odporności na wilgoć, oznaczone jako „wodoodporne” lub „do pomieszczeń wilgotnych”. Ale szczerze? Ja bym nie ryzykował, szczególnie w starej kamienicy, gdzie o awarię rur nietrudno. Nawet jeśli laminat jest zabezpieczony, to woda i tak znajdzie drogę – przez szczeliny między panelami, uszkodzenia mechaniczne, listwy przypodłogowe. Lepszym wyborem będzie winyl LVT (Luxury Vinyl Tiles) – jest całkowicie wodoodporny i wizualnie potrafi imitować drewno całkiem nieźle. No i łatwiej go wymienić, jak coś pójdzie nie tak.
Odpowiedź 3. „Wodoszczelne” to mocne słowo. Fugi epoksydowe są znacznie bardziej odporne na wilgoć niż cementowe, ale nawet one wymagają regularnej pielęgnacji. Epoksydowe są też trudniejsze w aplikacji, więc jeśli nie masz wprawy, lepiej zlecić to fachowcowi. Regularnie czyść fugi specjalnymi preparatami, a raz na kilka lat (w zależności od intensywności użytkowania łazienki) pomyśl o ich odświeżeniu lub wymianie, zwłaszcza w okolicach prysznica i umywalki. Alternatywą jest użycie silikonu sanitarnego w newralgicznych miejscach – na styku wanny/prysznica ze ścianą.
🔬 Metodologia MoodRoom.pl
Niezależność redakcji MoodRoom.pl oznacza: żadnych opłaconych recenzji, żadnego ukrytego sponsoringu. Testy przeprowadzamy we własnym zakresie.