Większość osób sprawdza wymiary biurka i kolor blatu. To rozumiem. Ale prawie nikt nie patrzy na klasę ścieralności laminatu. Serio. A potem po roku mają biurko, które wygląda jakby służyło za deskę do krojenia w masarni. Norma EN 14322 to podstawa. Papierniczy szura po blacie, myszka rysuje ślady, a Ty się zastanawiasz, dlaczego ten „nowoczesny design” tak szybko się zestarzał. Minimalna wartość, której warto szukać, to AC4 (odporność na 400 obrotów papierem ściernym). AC5 to już wyższa liga, ale i wyższa cena.
Ergonomia krzesła to osobny temat. Myślę, że każdy, kto spędził 8 godzin na źle wyprofilowanym siedzisku, rozumie o czym mówię. I nie, nie chodzi tylko o podparcie lędźwiowe. Chodzi o głębokość siedziska, regulację podłokietników (3D to minimum!), materiał, który oddycha. Testowaliśmy krzesła za 500 zł i za 5000 zł. Różnica jest gigantyczna, ale nie zawsze proporcjonalna do ceny. Najlepsze, jak zawsze, leży pośrodku. Znamy kilka modeli, które w przedziale 1500-2500 zł biją na głowę te droższe. Ważne, żeby przed zakupem posiedzieć na nim minimum godzinę. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale inaczej nie da się ocenić.
Najczęstsze pytania o: Meble Biurowe
Teksty z tym tagiem pisane są przez specjalistów z praktycznym doświadczeniem — nie przez copywriterów przepisujących specyfikacje ze sklepów.


