Wchodzisz do sklepu, widzisz ten jaskrawy plakat z super bohaterem, albo neonowe napisy „Game Over” i od razu myślisz – o, to będzie pasować do pokoju syna. Stop! Chwila zastanowienia. Bo to, co na pierwszy rzut oka wydaje się „cool” i ” młodzieżowe”, po dwóch tygodniach może zacząć przypominać bardziej ból głowy niż stylową przestrzeń. My w MoodRoom.pl znamy to aż za dobrze. Widzieliśmy już pokoje nastolatków, które po takich „kiczowatych” zakupach szybko zamieniały się w składowisko przypadkowych przedmiotów, a nie w funkcjonalną przestrzeń.
Problem z kiczem polega na tym, że on krzyczy. A krzyczące elementy, zamiast tworzyć spójną całość, zaczynają ze sobą konkurować o uwagę. Efekt? Chaos wizualny, który potrafi zmęczyć. I nie chodzi o to, żeby unikać wszystkiego, co kolorowe i rzucające się w oczy. Chodzi o to, żeby robić to z głową. Jeden mocny akcent jest lepszy niż dziesięć chaotycznie rozmieszczonych „hitów”. I jeszcze jedno: pamiętaj o trwałości. Bo ten super-tani fotel gamingowy z „ekoskóry”, który wygląda jak żywcem wyjęty z filmu sci-fi, po roku może zacząć się łuszczyć i pękać. Serio, widzieliśmy takie przypadki. I to nie raz.
Plakat, ale jeden! I dobrej jakości. Ten z taniego papieru, który wyblaknie po kilku miesiącach, to strata pieniędzy. Minimalistyczna grafika? Bezpieczny wybór, ale może sprawić, że pokój będzie wyglądał… nudno. Klucz to umiar i jakość. Zastanów się nad plakatem na płótnie, albo plakatem oprawionym w ramę. Wygląda to od razu lepiej i jest trwalsze.
Zdecydowanie stonowane drewno. Jaskrawa płyta laminowana może wyglądać fajnie w katalogu, ale na dłuższą metę jest trudna do ogarnięcia. I łatwo się rysuje. Dobrej jakości drewno to inwestycja na lata. Zawsze możesz je przemalować, odświeżyć. Poza tym, na tle neutralnych mebli łatwiej wyeksponować te kiczowate dodatki, o których wcześniej wspominaliśmy. Wtedy one grają pierwsze skrzypce, a nie giną w natłoku kolorów.
Lampa neonowa może być fajnym akcentem, ale pod warunkiem, że jest to jedyny „krzykliwy” element w pokoju. I że świeci światłem o przyjemnej barwie. Bo ten neonowy blask może szybko zmęczyć oczy. Klasyczna lampka biurkowa? To podstawa! Zwłaszcza, jeśli nastolatek uczy się przy biurku. Ważne, żeby dawała dobre, skierowane światło. Można pomyśleć o modelu z regulacją barwy światła. To bardzo przydatne, zwłaszcza wieczorem.
🔬 Metodologia MoodRoom.pl
Niezależność redakcji MoodRoom.pl oznacza: żadnych opłaconych recenzji, żadnego ukrytego sponsoringu. Testy przeprowadzamy we własnym zakresie.