Zastanawiasz się, jak wprowadzić do mieszkania trochę luzu, ale boisz się, że skończysz w kiczowatym skansenie? Styl boho to gra fakturami i naturalnymi materiałami. Ale uwaga – za „naturalnym” często kryje się słaba jakość. Testowaliśmy sofy z bawełnianymi obiciami, które po roku wyglądały jak przetarte szmaty.
Boho to nie synonim bylejakości. Szukaj mebli z tkanin o klasie ścieralności powyżej 30 000 cykli Martindale’a. Rattanowe krzesło? Sprawdź, czy łączenia są solidne, a splot gęsty. To, co wygląda na lekkie i zwiewne, musi być dobrze wykonane, żeby przetrwało więcej niż jeden sezon. W końcu nikt nie chce, żeby „boho” oznaczało „wyrzucone pieniądze”. A jeśli chodzi o sofy, celuj w piankę o gęstości minimum 35 kg/m³. Wtedy nawet te poduchy, które na pierwszy rzut oka wyglądają na nieco „sflaczałe”, utrzymają formę.
Najczęstsze pytania o: Boho
Niezależność redakcji MoodRoom.pl oznacza: żadnych opłaconych recenzji, żadnego ukrytego sponsoringu. Testy przeprowadzamy we własnym zakresie.


