MoodRoom Journal

Boho

Zastanawiasz się, jak wprowadzić do mieszkania trochę luzu, ale boisz się, że skończysz w kiczowatym skansenie? Styl boho to gra fakturami i naturalnymi materiałami. Ale uwaga – za „naturalnym” często kryje się słaba jakość. Testowaliśmy sofy z bawełnianymi obiciami, które po roku wyglądały jak przetarte szmaty.

Boho to nie synonim bylejakości. Szukaj mebli z tkanin o klasie ścieralności powyżej 30 000 cykli Martindale’a. Rattanowe krzesło? Sprawdź, czy łączenia są solidne, a splot gęsty. To, co wygląda na lekkie i zwiewne, musi być dobrze wykonane, żeby przetrwało więcej niż jeden sezon. W końcu nikt nie chce, żeby „boho” oznaczało „wyrzucone pieniądze”. A jeśli chodzi o sofy, celuj w piankę o gęstości minimum 35 kg/m³. Wtedy nawet te poduchy, które na pierwszy rzut oka wyglądają na nieco „sflaczałe”, utrzymają formę.

Najczęstsze pytania o: Boho

Zależy. Unikaj tanich imitacji. Sprawdzaj klasę ścieralności tkanin (minimum 30 000 cykli Martindale’a) i gęstość pianki (od 35 kg/m³). Testowaliśmy fotele rattanowe, które po roku zaczynały się rozpadać – lepiej dopłacić za solidne wykonanie.
Len, bawełna, rattan, drewno. Bawełna szybko się przeciera, więc zwróć uwagę na jej gramaturę i splot. Rattan musi być dobrze połączony, bez luźnych końcówek. Testowaliśmy różne rodzaje drewna – najlepsze efekty daje dąb i jesion.
Tak, ale z umiarem. Unikaj zagracania przestrzeni. Postaw na jeden, dwa charakterystyczne meble (np. fotel, dywan) i stonowane tło. W małym mieszkaniu lepiej sprawdzą się jaśniejsze kolory i lekkie formy. Testowaliśmy różne konfiguracje – zbyt duża ilość wzorów i faktur przytłacza.

🔬 Metodologia MoodRoom.pl

Niezależność redakcji MoodRoom.pl oznacza: żadnych opłaconych recenzji, żadnego ukrytego sponsoringu. Testy przeprowadzamy we własnym zakresie.